piątek, 23 grudnia 2011

spod choinki

masz już ponad 7cm od pupki do główki, umiesz machać łapką a dla taty ssałeś/ssałaś kciuka.
a twoi rodzice ubrali swoją pierwszą wspólną choinkę i pomyśleli, że za rok będzie cudownie ubrać  twoją pierwszą choinkę.
wesołych świąt, okruszku!

wtorek, 20 grudnia 2011

bim-bom!

śnieży. jutro idziemy na usg i po choinkę.
jestem w bardzo świątecznym nastroju. bim - bom!

poniedziałek, 12 grudnia 2011

cry, cry babe...

...czyli post o szalejących hormonach, które zamieniają mnie w kupkę nieszczęścia i nawet czekolada nie pomaga. wzrusza mnie wszystko: mały kotek (nie daj boże z przetrąconą łapką), chory ptaszek, ciemna godzina. a jak nie ma co wzruszać, to po prostu jest mi smutno i najchętniej bym siedziała pod kocem. weekend nieco poprawił sytuację, ale dziś jest poniedziałek, a poniedziałki same w sobie są trudne. możliwe zatem, że pan kominiarz, co ma nas dziś nawiedzić, zostanie przywitany fontanną łez.

środa, 7 grudnia 2011

a dzisiaj...

kochanie, widziałam dzisiaj Twoje rączki, malutkie paluszki, niemalże przezroczyste, i to była ta chwila. poczułam, że jestem Twoją mamą, okruszku.

wtorek, 6 grudnia 2011

dwie kreski i sprawy naukowe

zadanie tygodnia: nauka ssania kciuka
a tymczasem przyszła maman nabyła księgę rozmiarów encyklopedycznych w temacie rozwoju bobasów. pozycja jest niezła, rozwiała m.in. moje wątpliwości w kwestii ilości i jakości ubranek, które niezbędnie trzeba nabyć PRZED oraz ubranek, które można olać i pozyskać od żądnych inwestycji w bobasa krewnych i znajomych królika. księga uczy też podawania cycka (to jest jedyny fragment, który zainteresował przyszłego papa, na krótko jednak, ze względu na brak zdjęć) i odpowiada na naprawdę trafne pytania (np. co zrobić, gdy dziecko gryzie cię w sutka z uśmieszkiem wykluczającym przypadkowość działań)