poniedziałek, 17 grudnia 2012

laba

urlopowi macierzyńskiemu powiedziałam dziś: adieu!
a teraz przebywam na urlopie wypoczynkowym, że niby. choć jakoś palem i drinków z palemką nie widzę w najbliższej okolicy.

sobota, 15 grudnia 2012

wy-li-czan-ki

ulubiona wyliczanka (ulubiona głównie przez rodziców, Ignac ogólnie się cieszy na wszelkie wyliczanki, włącznie z wyliczaniem zwierząt dostępnych na safari tudzież członków rodziny): bierzemy muchy w paluchy, robimy z muchów placuchy, kładziemy placuchy na blachy i mamy radochy po pachy!

wtorek, 11 grudnia 2012

niusy

nowa sprawność: rzut grzechotką w dal, siną dal...
śnieg lubimy, kaszki nie lubimy. ale i to i to połykamy. 

środa, 5 grudnia 2012

siadanie na śniadanie

pierwszy siniak (w zasadzie minisiniaczek) zdobyty podczas siedzenia przy stole z mamą.
lekcja nr 1: do stołu sięgamy łapką, nie pyszczkiem.

niedziela, 2 grudnia 2012

6 miesiąc czas zacząć

W sobotę wybraliśmy się na smykofonię - koncerty muzyki klasycznej dla maluchów. Ignacy bardzo zadowolony, szczególnie podobała mu się Polka Ohne Sorgen Johanna Straussa, patatajowana na kolanach taty. Dzisiaj natomiast atrakcje wizualne, czyli spacer Krakowskim Przedmieściem.
I tak mamy pięć miesięcy we troje. Kiedy to było...