piątek, 7 lutego 2014
porannik
Do łazienki zawitał nocnik. Póki co słuszniej byłoby nazywać go porannikiem, ponieważ próby alokacji siku weń podejmowane są rano. Próby raczej nieskuteczne (przez raczej rozumiem sytuację, gdy synek zasiada na nocniku w pieluszce, albo zasiada bez pieluszki ale również bez pomysłu na alokowanie), za to bardzo radosne. Dzisiaj rano zostałam poinformowana (głównie komunikacją niewerbalną), że do sikania służy sedes (najwyraźniej dotyczy to jednak wyłącznie rodziców, ponieważ próby zastosowania nakładki nasedesowej spotkały się z dużym niezadowoleniem, przynajmniej dopóki leżała ona na sedesie; nakładka zawieszona na szyi jest obiektem ogólnej wesołości). Z odsieczą zmierza Babcia M., która podobno nabyła stosowną lekturę poglądową w temacie ekhm alokowania. W niedzielę sprawdzimy.
niedziela, 2 lutego 2014
iiio
Słówko tygodnia: karetka. Całe szczęście bez kontekstu, po prostu: iiiio, iiiio.
Ponadto Ignac opanował wkładanie płyty CD do sprzętu oraz klawisz enter w laptopie. Ta dzisiejsza młodzież...
Ponadto Ignac opanował wkładanie płyty CD do sprzętu oraz klawisz enter w laptopie. Ta dzisiejsza młodzież...
wtorek, 14 stycznia 2014
nunu...
...czyli zbiorcze określeni na wszelkie pojazdy świecące i wydające dźwięki inne niż bruuum. Proste?
piątek, 10 stycznia 2014
poniedziałek, 6 stycznia 2014
jak się chowa?
Na pytanie "jak się synek chowa?" odpowiadamy "idzie mu całkiem nieźle!". Kryjówek jest coraz więcej, najbardziej udana to nisza między ścianą a pianinem. Naprawdę mnie zaskoczył, szczególnie że potrafi stać cichutko i czekać na mamę/tatę (którzy oczywiście głośno oznajmiają swe zamiary krzycząc "gdzie jest Ignacy? może tutaj?"). Niestraszna jest mu także ciemna garderoba. Więc, mili moi, Ignacy chowa się dobrze, za zasłonką (tu ma problem, kto widział nasze zasłonki ten wie o co cho), za kanapą, za głośnikiem (sic!), za lampą, pod praniem rozwieszonym na suszarce (wystają nóżki) i pod prysznicem (wówczas wyżera mydło).
***
Z innych spraw ważkich: nastąpiła era samodzielnego mycia uzębienia. Szczoteczką elektryczną, a co. Pracujemy nad wypluwaniem pasty (i nad odległością plucia).
***
Z innych spraw ważkich: nastąpiła era samodzielnego mycia uzębienia. Szczoteczką elektryczną, a co. Pracujemy nad wypluwaniem pasty (i nad odległością plucia).
Subskrybuj:
Posty (Atom)
